niedziela, 10 lutego 2013

OBEJMOWANIE

...  


OBEJMOWANIE

Nie rozumiem, kompletnie nie rozumiem tego, dlaczego ludzi razi obejmowanie się innych. Przecież to podstawowy serdeczny gest  kochających się istot. Wszystkie ssaki, ptaki, nawet płazy tulą swoje małe, przytulamy się z koleżankami, rodziną, znajomymi na powitanie. Ja ciągle przytulam i całuję mojego niepełnosprawnego brata i jest okej. Ale jak idę objęta z Grzegorzem natychmiast reakcja. Stukanie w ramię, przepraszam, może byście to robili dyskretniej. Kiedyś na jakiejś akademii zdenerwowana nauczycielka, tu są dzieci, moglibyście się opanować. Co opanować, że dzieci zobaczą kochających się ludzi? Przecież nie wykonywaliśmy obscenicznych gestów, po prostu się przytulaliśmy. Jakoś nie widzę, żeby ludzka agresja, nienawiść, atak wywoływały takie reakcje i ingerencje, natomiast wyraz miłości, serdeczności od razu.
Ostatnio, gdy byliśmy na mszy, podeszła jakaś kobieta i powiedziała, bardzo proszę, aby państwo zaczęli się zachowywać przyzwoicie, to jest przecież kościół. Patrzyliśmy na ołtarz. Pod krzyżem stała Matka Boska ze świętym Janem. Też się obejmowali. Tak jak my.

23.11.2011r.

czwartek, 7 lutego 2013

NA ŁĄCE

...
NA ŁĄCE

    Zbierałam kwiaty na łące. Zbierałam do bukietu. Złociste  jaskry, różowe i białe koniczyny, fioletowe dzwonki, rumianki. Gdy nachylałam się nad kolejnym kwiatem, pojawiałeś się ty. Dotykałam twojej dłoni, ramienia, policzka. Każdy płatek przynosił mi obraz twojego ciała. Każde zanurzenie ręki w gęstość ziół, przywoływało tchnienie twojej obecności.
Mój kochany, daleki, nieobecny. Nie dotknę twoich dłoni, nie ma ich w moim świecie; nie przytulę się do twoich pleców, nie obejmiesz mnie ramionami. Wszystko, co mam, to naręcze polnych kwiatów, w które zanurzam twarz, jakbym kładła głowę na twojej piersi.

8.06.2012r

piątek, 1 lutego 2013

PODŁOŚĆ

...   


PODŁOŚĆ

            I ona, proszę was, rzuciła tę butelkę na podłogę tam, gdzie stała. Oniemiałam. No, oniemiałam po prostu. Czy ci muzułmanie nie mają pojęcia, że u nas obowiązuje segregacja śmieci?! Ja nie wiem, co się dzieje. Panoszy się takie coś po Europie, rządzi jak u siebie i żeby chociaż kultury jakiejś od nas nabrali, ale to nic. Miejmy nadzieję, że się nauczą i wyjadą.
            A wczoraj byłam na koncercie cygańskim. Pięknie śpiewali, tańczyli. Miły był wieczór. Szkoda tylko, że oni tacy niedouczeni.  Przecież nasze państwo wszystko zrobiło, żeby ich wykształcić. Nawet mieszkania im dawali, żeby nie musieli tymi taborami się tłuc.  Ale nie, syf i malaria tam u nich zawsze była. A co za zwyczaje! Jak babka umarła, to dwa dni  w oknie trzymali tego trupa. Sama widziałam.
Ja nie wiem, czego się zawsze takie parszywe narody czepiają nas, Polaków. Jak nie Cyganie, to Żydzi. Co my dla nich tacy atrakcyjni? Jedni kradną i się nie uczą, drudzy kombinują, jak nas okraść w bardziej wyrafinowany sposób.
            Co za nieszczęsny naród jesteśmy. Przecież to my wymyśliliśmy najlepszą konstytucję . Trzeciego maja. I co nam z tego przyszło? Zaraz przyszli rozbiorcy i rozebrali. A teraz rocznica Powstania Warszawskiego. Płakać nie mogę przestać. Ciągle jakieś nieszczęścia nas spotykają. Albo las katyński, czy mało mu było krwi? Nienasycona ziemia.
             A najgorsze są kobiety. Jeszcze gorsze od facetów. Jak byłam w sanatorium z moim mężem, to nie mogłam go na chwilę spuścić z oczu, zaraz jakaś się przychrzaniała. I od razu, jak tam się pan ma, panie Włodeczku, kawki, czy herbatki się pan napije? Kiedy pan idzie do pijalni wód, czy zatańczy pan białe tango?
Co za życie straszne. Tyle podłości ludzkiej na tym świecie.

8.08.2011r.